Blog — refleksje z drogi
- Minusy życia w kamperze, o których rzadko się mówi
Życie w kamperze bardzo często wygląda w internecie jak spełnienie marzeń. Są zachody słońca, poranki z kawą nad wodą, poczucie wolności i oderwania od codzienności. I to wszystko jest prawdą. Problem polega na tym, że to nie jest cała prawda.
- Byłem tym, który usiadł do pustego talerza w Wigilię
Ten rok ułożył mi się tak, że Wigilia zastała mnie w samotności. Bez planu, bez zaproszenia, bez oczywistego gdzie idę.
- Zostawiłem otwarte drzwi. I zobaczyłem, kto naprawdę puka.
Od ponad roku jestem w drodze. Mieszkam w kamperze, który jest moim domem, biurem i schronieniem. Kilka dni przed świętami napisałem post na grupie singli. Zostawiłem otwarte zaproszenie - bez obietnic, bez scenariusza, bez presji.
- Życie na własnych zasadach — wersja surowa i buntownicza
Ludzie patrzą na moje zdjęcia i mają w głowie bajkę: kamper, wolność, kawa o wschodzie, życie marzeń. A ja czasem mam ochotę odpowiedzieć: Wsiądź tu choć na tydzień i dopiero gadaj.
- Wsiadasz zestresowany, wysiadasz innym człowiekiem
Ludzie często pytają mnie, dlaczego zapraszam obcych do swojego kampera. A ja zawsze odpowiadam to samo: bo droga to najlepsze miejsce do spotkania człowieka takim, jakim naprawdę jest.
- Jak przygotować się do podróży ze mną
Kamper to nie jest przestrzeń turystyczna — to jest przestrzeń prawdy. Tu nie ma udawania, napinania się, maskowania emocji. Tu jest życie.
- Zbroja po kimś, kto nie miał nawet wanny
Zaczęło się w balii. Metal zimny jak poranek w listopadzie...