PrzedsprzedażPremiera 25 listopada

Zostawiam po sobie prawdę, zanim znowu ruszę w drogę.

„NIE WIEM” to książka o tym, jak mężczyzna dojrzewa w kamperze. Bez porad. Bez ładnego zakończenia. Z drogą, która naprawdę się wydarzyła.

Imienna dedykacja i podpisEbook w noc premieryLive premierowy 25.11, 19:00
Okładka książki NIE WIEM – Radosław Bartosik

„Siebie pakuje się razem z resztą.”

O co w tym chodzi?

Wsiadasz jako obcy. Resztę pokaże droga.

Od kilku miesięcy robię coś, co dla wielu ludzi jest „dziwne", a dla mnie – cholernie naturalne. Zapraszam obcych ludzi do swojego kampera.

Przejechałem tak już Hiszpanię, Litwę, Łotwę i Estonię, Walię i Szkocję, Norwegię, Rumunię, a teraz zmierzam do Maroka. Podróżujemy, gotujemy, przeżywamy razem. I gadamy o życiu, pracy, biznesie… i o tym, czego się boimy. Tak po prostu.

Zero scenografii. Zero masek. Zero check-listy rozwojowej. Po prostu życie na 6 metrach kwadratowych, gdzie nie ma gdzie uciec przed sobą ani przed rozmową.

Droga przez góry

Co się dzieje w drodze?

Ludzie wsiadają z różnym bagażem. Czasem po turbulencjach, czasem po prostu zmęczeni. Po kilku dniach często coś w nich zwalnia. Nie zawsze. I nie dzięki mnie.

To nie jest żadna „magia Radka". To kombinacja prostych rzeczy: droga, ruch, rozmowy bez ściemy, brak rozpraszaczy, mniej bodźców, kontakt z naturą. I nagle człowiek zaczyna słyszeć własne myśli.

Jak to wygląda na co dzień:

Dużo gadamy

Dużo milczymy

Gotujemy, gubimy się, szukamy miejsca na noc

Czasem ktoś płacze, częściej się śmiejemy

Co to daje mnie?

Każdy, kto wsiada, jest dla mnie lustrem. Widzę jego lęki i porównuję ze swoimi. Uczę się od ludzi więcej niż na niejednym szkoleniu. Dlatego to nie jest usługa. To wymiana.

Dokąd jedziemy?

Góry, woda, małe miasteczka
gdzie czas stoi.

Nie mamy sztywnego planu. Droga dyktuje rytm. Czasem skręcam w prawo, czasem w lewo.

Hymer Venture S

Twój dom w drodze

To nie jest zwykły kamper. To terenowy dom na kółkach – 6,45 metra, napęd 4x4, 190 KM. Dotrze tam, gdzie inne kampery się nie odważą.

4x4

Napęd

190

KM

6.45

Metrów

Wyposażenie

  • Pneumatyczny dach z sypialnią (Instant Loft)
  • Prywatna łazienka z prysznicem XL i toaletą
  • W pełni wyposażona kuchnia z lodówką
  • Panoramiczne okno Infinity Screen 180°
  • Mobilne biuro z rozkładanym biurkiem
  • Taras jachtowy (Sunset Deck) z tyłu

Co mogę obiecać

Dobra kawa rano i szczere rozmowy
Miejsca, które zapadają w pamięć
Czas dla siebie, gdy go potrzebujesz

Czego NIE obiecuję

  • All inclusive i hotelowy luksus
  • Katalogowych atrakcji do odfajkowania
  • Planu co do minuty
  • Gotowych odpowiedzi na wszystko
Kamper nad zatoką
Jak ogarniamy koszty?

Po ludzku i po równo.

Wspólna droga to nie usługa. Nie ma cennika ani pakietów. To mój dom na kółkach.

Dzielimy 50/50

To, co realnie zużywamy

Paliwo
Jedzenie
Campingi
Parkingi & gaz

Tak jakbyśmy jechali razem od lat.

100€ / tydzień

Koszty „których nie widać"

Kamper to dom, który cały czas pracuje. Gaz, chemia, filtry, serwis, drobiazgi...

Dorzucasz 100 euro za tydzień – jako udział w tych niewidocznych kosztach.

To nie jest zarabianie. To uczciwość.

Żadnych ukrytych opłat. Żadnych niespodzianek. Fair split – płacisz za to, co realnie zużywasz.

Więcej o kosztach przeczytasz tutaj

Dla kogo to jest?

To jest dla Ciebie jeśli

  • Chcesz zobaczyć życie w kamperze od środka, nie z Instagrama
  • Szukasz oddechu od codzienności, ale nie w biurowym lesie
  • Masz ochotę na rozmowę bez ściemy, z kimś spoza Twojej bańki
  • Lubisz ludzi i nie boisz się ciszy
  • Możesz wziąć urlop i jesteś gotowy na kilka dni z „obcym" w kamperze

To NIE jest dla Ciebie jeśli

  • Potrzebujesz komfortu hotelowego standardu
  • Chcesz być sam w 100% czasu
  • Masz problem z adaptacją do zmieniających się planów
  • Szukasz coacha, terapeuty albo programu rozwojowego
  • Nie lubisz szczerych rozmów
Radosław Bartosik

Radosław Bartosik

przedsiębiorca & nomad

Kamper Przemiana

Kamper: Przemiana

dom Radka, sposób na wolność

Radosław Bartosik w najlepszej formie

Radosław Bartosik

w najlepszej formie

O mnie – szczerze do bólu

Kim jest typ, który zaprasza obcych do kampera?

Jestem Radosław Bartosik.
Ojciec. Syn. Brat. Przyjaciel.
Facet, który przestał udawać, że wszystko gra. I dalej się uczy.

Zawodowo?
Przeszedłem drogę od programisty do twórcy firmy likwidującej szkody, pracującej dla największych towarzystw w kraju. Prowadziłem ją 19 lat. Kiedy mówię, że znam systemy, technologię, procesy i realne problemy biznesowe – to wiem to z własnej roboty, nie z książek.

Dziś:

  • pracuję przy AI i procesach w firmach
  • mieszkam w kamperze
  • piszę
  • dużo rozmawiam z ludźmi

Nie udaję, że wiem wszystko.
Wiem tylko, że życie bez odpowiedzialności nie działa.

Trochę więcej o mnie:

Przez lata żyłem tak, jak trzeba: praca, kredyty, schematy, obowiązki. Aż w pewnym momencie coś pękło.

Spakowałem życie w camper, ruszyłem przed siebie i… pierwszy raz od dawna usłyszałem siebie. Potem zaczęli do mnie dołączać ludzie – obcy, którzy siadają na fotelu pasażera i po kilkudziesięciu kilometrach mówią mi rzeczy, których nie mówią nikomu.

Nie wiem do końca dlaczego. Może dlatego, że w kamperze nie ma gdzie się schować. Ani im, ani mnie.

Co wnoszę:

Kierownicę, kawę i trasę
Uwagę i szczerość
Swoje błędy zamiast gotowych odpowiedzi

Mam też swoje cienie:

• Bywam bezpośredni do bólu

• Czasem przeklinam

• Nie zawsze jestem „miły"

• Nie ratuję ludzi i nie mówię im, jak żyć

Każdy jedzie na własną odpowiedzialność. Ja odpowiadam za trasę.

Nie jestem coachem, przewodnikiem duchowym ani guru. Jestem facetem, który przeszedł swoją drogę, rozwalił parę schematów, zbudował kilka biznesów – i teraz zaprasza Cię na kawał wspólnej drogi w kamperze.

Jak to działa w praktyce?

01

Napisz do mnie

Wypełnij krótki formularz: kim jesteś i skąd pomysł na kampera. Bez CV i formalności.

02

Rozmawiamy online

Krótka rozmowa (video/telefon), żeby się poznać i sprawdzić, czy się dogadamy.

03

Umawiamy i jedziemy

Dopinamy datę, miejsce startu, czas trwania (zwykle 1-4 tygodni). I ruszamy w drogę.

W kamperze jest miejsce dla jednej osoby naraz. Dlatego terminów jest mało.

Gdzie jestem?

Śledź moją podróż

Zobacz, gdzie aktualnie jestem i jaką trasę pokonałem.

* Lokalizacja jest opóźniona o kilka dni ze względów bezpieczeństwa

Z drogi

Chwile, miejsca, ludzie. Tak wygląda życie w kamperze.

Podróż 1
Podróż 2
Podróż 3
Podróż 4
Podróż 5
Podróż 6
Podróż 7
Podróż 8
Podróż 9
Podróż 10
Podróż 11
Podróż 12
Podróż 13
Podróż 14
Podróż 15
Podróż 16
Podróż 17
Podróż 18
Podróż 19
Podróż 20
Podróż 21
Podróż 22
Podróż 23
Podróż 24
Podróż 25
Podróż 26
Podróż 27
Podróż 28
Podróż 29
Podróż 30
Podróż 31
Podróż 32
Podróż 33
Podróż 34
Podróż 35
Podróż 36
Podróż 37

Z głębi

Refleksje z drogi

Teksty, które piszę dla siebie. Czasem trudne. Zawsze prawdziwe.

Wkrótce pojawią się nowe wpisy...

Często zadawane pytania

Nie. Zero. Nada. Możesz nigdy nie spać w kamperze – i będzie git. Pokażę Ci, jak to działa, gdzie co jest. Po pierwszym dniu ogarniesz wszystko.
Kamper jest regularnie sprzątany i dezynfekowany. Przez Ciebie lub przeze mnie. Na koniec wyprawy sprzątnięcie zostawiam Tobie. Abyś kamper był czysty tak jak w momencie Twojego przyjazdu. Masz swoją przestrzeń do spania i uprzedzam, że to nie Hilton. Ale jest czysto i bezpiecznie.
Dlatego najpierw rozmawiamy online. Jeśli coś mi nie zagra albo Tobie – mówimy wprost i się nie umawiamy. A jeśli w trakcie podróży poczujesz, że to nie Twój klimat – podrzucę Cię na najbliższy dworzec czy lotnisko. Zero dramy.
Tak, ale z głową. Mam internet mobilny, który działa w większości miejsc. Ja też pracuję. Tylko z głową 8h MAX :-)
Proste: dzielimy się po połowie. Paliwo, jedzenie, kempingi, prąd – wszystko 50/50. Do tego dochodzi stała kwota ~100€/tydzień na utrzymanie kampera (serwis, zużycie, środki czystości). Fair split – płacisz za to, co realnie zużywasz.
Nie prowadzę terapii, coachingu ani żadnych 'sesji rozwojowych'. To po prostu wspólna droga i rozmowa — taka, w której jedziemy, gadamy, milczymy, pijemy kawę… i czasem coś ustawia się w głowie inaczej, bo w kamperze łatwiej usłyszeć siebie bez hałasu świata. I wiesz — nie jestem terapeutą i nie udaję, że nim jestem. Sam zresztą korzystam z profesjonalnego wsparcia. To trochę jak z chorym uchem: możesz próbować sam, możesz coś poczyścić na własną rękę… ale dopiero u specjalisty zaczynasz naprawdę słyszeć. Siebie. Wyraźniej. Bez zniekształceń. Ja mogę dać tylko to, co mam: obecność, uwagę, spokojną przestrzeń i drogę, która czasem odsłania to, co trudno zobaczyć w codziennym biegu.
Standardowo 1–4 tygodni. Krócej, ledwo się rozpakujesz. Dłużej – dogadujemy indywidualnie, jeśli obaj czujemy, że ma to sens.

Bądź na bieżąco

Dołącz do newslettera i otrzymuj informacje o nowych terminach, trasach i aktualnościach z drogi.

Gotowy na kawał drogi?

Napisz do mnie. Bez zobowiązań, bez presji. Pogadamy i zobaczymy, czy to ma sens.

Październik 2026

Pamiętaj:

To nie jest formularz sprzedażowy. Po prostu się przedstaw i powiedz, co Cię tu przygnało. Reszta jakoś się ułoży.

Kontakt ze mną