Zostawiam po sobie prawdę, zanim znowu ruszę w drogę.
„NIE WIEM” to książka o tym, jak mężczyzna dojrzewa w kamperze. Bez porad. Bez ładnego zakończenia. Z drogą, która naprawdę się wydarzyła.

„Siebie pakuje się razem z resztą.”
O co w tym chodzi?
Wsiadasz jako obcy. Resztę pokaże droga.
Od kilku miesięcy robię coś, co dla wielu ludzi jest „dziwne", a dla mnie – cholernie naturalne. Zapraszam obcych ludzi do swojego kampera.
Przejechałem tak już Hiszpanię, Litwę, Łotwę i Estonię, Walię i Szkocję, Norwegię, Rumunię, a teraz zmierzam do Maroka. Podróżujemy, gotujemy, przeżywamy razem. I gadamy o życiu, pracy, biznesie… i o tym, czego się boimy. Tak po prostu.
Zero scenografii. Zero masek. Zero check-listy rozwojowej. Po prostu życie na 6 metrach kwadratowych, gdzie nie ma gdzie uciec przed sobą ani przed rozmową.

Co się dzieje w drodze?
Ludzie wsiadają z różnym bagażem. Czasem po turbulencjach, czasem po prostu zmęczeni. Po kilku dniach często coś w nich zwalnia. Nie zawsze. I nie dzięki mnie.
To nie jest żadna „magia Radka". To kombinacja prostych rzeczy: droga, ruch, rozmowy bez ściemy, brak rozpraszaczy, mniej bodźców, kontakt z naturą. I nagle człowiek zaczyna słyszeć własne myśli.
Jak to wygląda na co dzień:
Dużo gadamy
Dużo milczymy
Gotujemy, gubimy się, szukamy miejsca na noc
Czasem ktoś płacze, częściej się śmiejemy
Co to daje mnie?
Każdy, kto wsiada, jest dla mnie lustrem. Widzę jego lęki i porównuję ze swoimi. Uczę się od ludzi więcej niż na niejednym szkoleniu. Dlatego to nie jest usługa. To wymiana.
Góry, woda, małe miasteczka
gdzie czas stoi.
Nie mamy sztywnego planu. Droga dyktuje rytm. Czasem skręcam w prawo, czasem w lewo.
Hymer Venture S
Twój dom w drodze
To nie jest zwykły kamper. To terenowy dom na kółkach – 6,45 metra, napęd 4x4, 190 KM. Dotrze tam, gdzie inne kampery się nie odważą.
4x4
Napęd
190
KM
6.45
Metrów
Wyposażenie
- Pneumatyczny dach z sypialnią (Instant Loft)
- Prywatna łazienka z prysznicem XL i toaletą
- W pełni wyposażona kuchnia z lodówką
- Panoramiczne okno Infinity Screen 180°
- Mobilne biuro z rozkładanym biurkiem
- Taras jachtowy (Sunset Deck) z tyłu
Co mogę obiecać
Czego NIE obiecuję
- All inclusive i hotelowy luksus
- Katalogowych atrakcji do odfajkowania
- Planu co do minuty
- Gotowych odpowiedzi na wszystko

Po ludzku i po równo.
Wspólna droga to nie usługa. Nie ma cennika ani pakietów. To mój dom na kółkach.
Dzielimy 50/50
To, co realnie zużywamy
Tak jakbyśmy jechali razem od lat.
100€ / tydzień
Koszty „których nie widać"
Kamper to dom, który cały czas pracuje. Gaz, chemia, filtry, serwis, drobiazgi...
Dorzucasz 100 euro za tydzień – jako udział w tych niewidocznych kosztach.
To nie jest zarabianie. To uczciwość.
Żadnych ukrytych opłat. Żadnych niespodzianek. Fair split – płacisz za to, co realnie zużywasz.
Więcej o kosztach przeczytasz tutajDla kogo to jest?
To jest dla Ciebie jeśli
- Chcesz zobaczyć życie w kamperze od środka, nie z Instagrama
- Szukasz oddechu od codzienności, ale nie w biurowym lesie
- Masz ochotę na rozmowę bez ściemy, z kimś spoza Twojej bańki
- Lubisz ludzi i nie boisz się ciszy
- Możesz wziąć urlop i jesteś gotowy na kilka dni z „obcym" w kamperze
To NIE jest dla Ciebie jeśli
- Potrzebujesz komfortu hotelowego standardu
- Chcesz być sam w 100% czasu
- Masz problem z adaptacją do zmieniających się planów
- Szukasz coacha, terapeuty albo programu rozwojowego
- Nie lubisz szczerych rozmów
Zaplanuj swój wyjazd
Trzy proste pomocniki — bez logowania, dostępne od ręki.

Radosław Bartosik
przedsiębiorca & nomad

Kamper: Przemiana
dom Radka, sposób na wolność

Radosław Bartosik
w najlepszej formie
O mnie – szczerze do bólu
Kim jest typ, który zaprasza obcych do kampera?
Jestem Radosław Bartosik.
Ojciec. Syn. Brat. Przyjaciel.
Facet, który przestał udawać, że wszystko gra. I dalej się uczy.
Zawodowo?
Przeszedłem drogę od programisty do twórcy firmy likwidującej szkody, pracującej dla największych towarzystw w kraju. Prowadziłem ją 19 lat. Kiedy mówię, że znam systemy, technologię, procesy i realne problemy biznesowe – to wiem to z własnej roboty, nie z książek.
Dziś:
- pracuję przy AI i procesach w firmach
- mieszkam w kamperze
- piszę
- dużo rozmawiam z ludźmi
Nie udaję, że wiem wszystko.
Wiem tylko, że życie bez odpowiedzialności nie działa.
Trochę więcej o mnie:
Przez lata żyłem tak, jak trzeba: praca, kredyty, schematy, obowiązki. Aż w pewnym momencie coś pękło.
Spakowałem życie w camper, ruszyłem przed siebie i… pierwszy raz od dawna usłyszałem siebie. Potem zaczęli do mnie dołączać ludzie – obcy, którzy siadają na fotelu pasażera i po kilkudziesięciu kilometrach mówią mi rzeczy, których nie mówią nikomu.
Nie wiem do końca dlaczego. Może dlatego, że w kamperze nie ma gdzie się schować. Ani im, ani mnie.
Co wnoszę:
Mam też swoje cienie:
• Bywam bezpośredni do bólu
• Czasem przeklinam
• Nie zawsze jestem „miły"
• Nie ratuję ludzi i nie mówię im, jak żyć
Każdy jedzie na własną odpowiedzialność. Ja odpowiadam za trasę.
Nie jestem coachem, przewodnikiem duchowym ani guru. Jestem facetem, który przeszedł swoją drogę, rozwalił parę schematów, zbudował kilka biznesów – i teraz zaprasza Cię na kawał wspólnej drogi w kamperze.
Jak to działa w praktyce?
Napisz do mnie
Wypełnij krótki formularz: kim jesteś i skąd pomysł na kampera. Bez CV i formalności.
Rozmawiamy online
Krótka rozmowa (video/telefon), żeby się poznać i sprawdzić, czy się dogadamy.
Umawiamy i jedziemy
Dopinamy datę, miejsce startu, czas trwania (zwykle 1-4 tygodni). I ruszamy w drogę.
W kamperze jest miejsce dla jednej osoby naraz. Dlatego terminów jest mało.
Śledź moją podróż
Zobacz, gdzie aktualnie jestem i jaką trasę pokonałem.
* Lokalizacja jest opóźniona o kilka dni ze względów bezpieczeństwa
Z drogi
Chwile, miejsca, ludzie. Tak wygląda życie w kamperze.





































Z głębi
Refleksje z drogi
Teksty, które piszę dla siebie. Czasem trudne. Zawsze prawdziwe.
Wkrótce pojawią się nowe wpisy...
Często zadawane pytania
Bądź na bieżąco
Dołącz do newslettera i otrzymuj informacje o nowych terminach, trasach i aktualnościach z drogi.
Gotowy na kawał drogi?
Napisz do mnie. Bez zobowiązań, bez presji. Pogadamy i zobaczymy, czy to ma sens.
Pamiętaj:
To nie jest formularz sprzedażowy. Po prostu się przedstaw i powiedz, co Cię tu przygnało. Reszta jakoś się ułoży.
Kontakt ze mną